Zapach dochodzący z otwartego okna obudził mnie dzisiejszego ranka . Ziewnęłam kilka razy i wyciągnęłam się do góry przyjmując pozę siedzącą . Dziś wyjątkowo obudziłam się z uśmiechem na twarzy i lekkim rumieńcem na policzku . Całą noc śniłam o Germanie , w śnie całował mnie namiętnie a ja tak bardzo nie chciałam aby przestawał , ale przestał . Kto winny ? Ten nieziemski zapach pelargonii i tulipanów dochodzący z sąsiedniego ogródka . Chciałam jeszcze na chwile spocząć w ramionach Germana i wpłynąć w głęboki sen . Nie udało mnie się to jedynie z jednego powodu , nalegające pukanie jednego z domowników do drzwi .
- Angie , wstałaś już ? - usłyszałam męski głos dobiegający za drzwi , był to German . Nawet nie wiem kiedy , ale gdy usłyszałam jego głos rozmarzyłam się i zasnęłam bogim snem .Do mojej sypialni wszedł German . Widząc mnie siadł koło mnie i gładził mnie po włosach . Obudziłam się nie spodziewanie .
- German , co ty wyprawiasz ? - zajęłam pozycje siedzącą i zwróciłam się do Germana . On spojrzał romantycznie w me oczy i powiedział .
- Tak właśnie budziłem co ranek Marije - wytłumaczył .
- Ale ja nie jestem Marija ... - oznajmiłam żeby German nie miał żadnych podejrzeń .
- Ale bardzo , bardzo mi ją przypominasz , te same oczy i ten sam uśmiech . - komplementował mnie German . Spuściłam głowę w dół zakrywając twarz lokami . On odrazu odgarnął kilka pojedynczych włosów z mojej twarzy .
- Co ty tu w ogóle robisz ? - odeszłam od tematu żeby German nie pocałował mnie kolejny raz .
- Przyszedłem przeprosić cię za wczoraj . Wiesz odejście Jade trochę mnie poruszyło .
- Poruszyło ? - pytając zaśmiałam się .
- Tak , poruszyło . - powiedział . Po chwili śmialiśmy się oboje .
- Tak cię to poruszyło , że przyszedłeś mnie pocałować i zakłopotać przed Violettą . - podsumowałam .
- Widzisz ja inaczej uczucia pokazuję . - oznajmił German zbliżając się do mnie . Widząc oczami wyobraźni to co German chciał zrobić , chciał złożyć pocałunek na mych ustach . Tak bardzo chciałam żeby to zrobił . Ale wiedziałam że nie mogę na to pozwolić . Odepchnęłam go od siebie .
- Nie zapominaj się German . Między nami są jedynie relacje między pracownikiem a szefem . - oznajmiłam obracając głowę w drugą stronę jak obrażona na świat 4 - letnia dziewczynka .
- Angie , spójrz mi w oczy i powiedz że nic do mnie nie czujesz ! - mówiąc to chwycił mnie za kącik brody tak że po chwili moje oczy były na przeciwko jego .
- Nie powiem tego ... - powiedziałam pierwszy raz coś szczerego .
- A więc mnie kochasz !!! - krzyknął German .
- German nie mogę cię kochać - nasza rozmowa powoli stawała się kłótnią .
- Niby dlaczego ? Przecież nie jesteś już z Pablem ! - zaprotestował German
- Nie o to chodzi , porpostu ... - na moment zaniemówiłam - Zaraz , zaraz skąd wiesz że już nie jestem Pablem ? -spytałam jak jakiś detektyw . Nastała chwila ciszy . German nie odezwał się ani słowem .
- No nie do wiary ! Śledziłeś mnie ! Nie wstyd ci ! German ! .. - narzuciłam sporo krzyków na Germana .
- Nie ja to Ramallo ! - tłumacząc pogrążał się bardziej mężczyzna .
- A więc to tak , kazałeś śledzić mnie Ramallo ! Świetnie ! - nie dawałam dojść mu do słowa . Wymachiwałam jak opętana rękami . German natychmiastowo chwycił mnie za ramiona i wykrzyknął mi prosto w twarz .
- BO CIĘ KOCHAM ! ! !
Zaniemówiłam na te słowa i utonęłam w ramionach ukochanego .
- Bardzo się o ciebie martwiłem a gdy zobaczyłem przez okno jak ten łajdak cię pocałował a potem odszedł to o mało nie wybuchłem ..
Każde jego słowo było uzupełnieniem najskrytszych marzeń . Nie odzywałam się nawet pół tonem .
- A teraz ? - spytał . Odsunęłam się i spojrzałam pytająco na niego .
- Co teraz ? - spytałam . Naprawdę interesowało mnie to co kryję się w jego myślach . Chhciałabym połknąć jego myśli i uczucia w jednej kapsułce którą połknęłabym w porannej kawie .
- Czy teraz mogę cię pocałować ? - spytał z szczeniackim uśmiechem na twarzy . W odpowiedzi chwyciłam go za rękę i położyłam ją na mojej tali . Lekko zbliżyłam twarz do jego . Gdy German zamknął oczy a nasze czubki nosów prawie się dotykały ... dmuchnęłam mu prosto w nos . Odrazu z jego miny zaczęłam się śmiać . Gdy obróciłam się w stronę Germana zostałam zaatakowana ciosem z poduszki w klatkę piersiową .
- OSZ TYY !! XD - zwróciłam się do niego groźnie . Wzięłam drugą poduszkę i uderzyłam go w bark . Po kilku minutach pokój był wypełniony śmiechem i puchem z poduszek . German nie wcelował we mnie swoja " bronią " i potknął się o moje nogi upadając na mnie i asekurując się dłońmi . Leżąc tak na mnie i wpatrując się w oczy uśmiechał się do mnie . Pomału jego usta zbliżały się do moich . Tak bardzo tego chciałam , tak bardzo chciałam poczuć ciepło jego warg . Już było tak blisko aż ..
- Ehehehem .. Tato .. Angie ? - spytał ktoś . Poznałam ten głos odrazu . Był wypełniony śmiechem to oczywiście była Violetta . - Relacje pracownicy z szefem , jeśli się nie mylę ? :p - zakpiła z nas nastolatka . German wstał ze mnie i odrzepał się z kawałków puchu .
- Tak córeczko ;> - podszedł do niej ojciec i pocałował w policzek po chwili wyszedł z sypialni . Violetta momentalnie skoczyła na mnie .
- I co , i co ! Co robiliście ? ! I jak tatuś dobrze całuję ? Spędziliście razem tą noc ? - dopytywała się Violetta .
- Violu , nie robiliśmy nic co by ...
- Przekraczało norme relacji między pracownikiem a szefem , tak , tak .. skąd to znam xD ! - zażartowała nastolatka . Porozumiewawczo mrugnęłam do siostrzenicy . Lekko machnęłam jej w zgrabny nosek .
- Hehhehe , ubierz się i chodź na śniadanie , pracowniku ^^ - kolejny tekst Violi mnie rozbawił . Oczywiście szybko ubrałam sukienkę w której chodziłam wczoraj i udałam się do jadalni , tak jak rozkazała mi siostrzenica .
-----------------
I Jak wam się podobało ?
A tobie Kirka <3 ! ?
Oj ci niegrzeczni Gergie <3 !
Komentujcie ! ;*
sobota, 3 sierpnia 2013
Rozdział 3 - Poniosła nas Namiętność
Violetta dopytywała się mnie czy to jest ten moment kiedy jej " wyznam ten sekret " tak to ujęła . Widziałam łzy w jej oczach . Nie dowierzałam , Violetta jeszcze nie wiedziała że jestem jej ciocią a już mnie pokochała jak własną matkę , wzruszyło ją moje cierpienie .
- Angie , co się dzieję .. - mówiła przez łzy . - Już się nawet do mnie nie uśmiechasz , w ogóle się nie uśmiechasz . Chcę żebyś znowu , znowu mnie kochała . Chcę żebyś ponownie była przy mnie , a ty nawet nie wiesz że Leon zemną zerwał !
- Jejku Violuu , nie wiedziałam :< W ogóle się nie przejmowałaś nie mogłam się zorientować . - tłumaczyłam swoje ostatnie zachowanie .
- Bo się przejmowałam tobą ! Cały czas płaczesz , zamykasz się w pokoju i uciekasz ! Skąd mogę wiedzieć że nic się nie dzieję , jak widzę co się z tobą dzieję ! Proszę Angie , wróć do mnie , pokochaj mnie znowu ... Tak bezinteresownie ! Nie jako gubernantka , nie jako przyjaciółka . Pokochaj mnie jak matka , tak jak przedtem mnie kochałaś gdy nawet mnie nie znałaś ... proszę cię .
Wyznanie Violetty przełamało coś we mnie . Coś że byłam gotowa wyznać jej to że jestem jej ciocią .
- Oj Violu .. - zwróciłam się do niej , przytuliłam ją i otarłam jej łzy . - Zawszę cię kochałam , kocham i kochać będę ! ;* ..
- Ale ja chcę tak jak mama ... - powiedziała głosem 6 latki która straciła swoją mamę i nie może się z tym pogodzić .
- A jak Ciotka , starczy ? - powiedziałem jej to za uchem . Widać że nie zrozumiała , ale widać że zaciekawiło ją to co wypłynęło z mych ust . Viola była mądrą dziewczyną i wiedziała że to co powiedziałam miało większe znaczenie niż żartobliwe odsunięcie od tematu .
- Co to miało znaczyć Angie ? - spytała wymagająco . Już miałam wyznać jej prawdę a tu nagle wszedł do pokoju German .
- Angie , możemy pogadać ? - spytał troskliwie .
- Tato , nie widzisz że jesteśmy w trakcie rozmowy !!! - wykrzyknęła Violetta wyraźnie zdenerwowana tym że już mogła poznać prawdę aż tu nagle ktoś jej przerywa .
- Violu , nie martw się , porozmawiam z twoim tatą a potem wrócimy do naszej rozmowy . - uspokoiłam siostrzenice . Spojrzałyśmy sobie prosto w oczy i przytuliłyśmy się jak matka z córką , tym razem znaczyło to jak ciotka ze siostrzenicą . Violetta nie protestowała i wyszła z pokoju . German siadł koło mnie . Wydawało mi się że siadł zbyt blisko mnie . Położył rękę na moich udach . Gwałtownie odsunęłam się od niego i odrzuciłam jego rękę z moich nóg .
- Zostaw mnie ! Mówiłeś że chciałeś porozmawiać a nie mnie molestować . - powiedziałam trochę żartobliwie koniec zdania żeby trochę rozluźnić atmosferę .
- Nie molestuję cię Angie ... poprostu chciałem ci powiedzieć że Jade zrozumiała to że ja nie kocham i postanowiła odejść . Chwilę temu podjechała taksówka a ona wyszła z walizkami a za nią Matijas .
- I co to ma znaczyć ? - spytałam . Oczywiście to wiele dla Germana a ja dobrze wiedziałam co to dla niego znaczy . Ale chciałam usłyszeć to od niego . Lecz nie usłyszałam ani jednego słowa . German jedynie przybliżył się do mnie . Był bliżej niż wcześniej . Przyciągnął mnie do siebie tak blisko że czułam jego odech . Spojrzał mi głęboko w oczy i namiętnie pocałował . Jego wargi były gorące tak jak on był rozpalony . Jego dłoń zaginęła gdzieś w mych lokach a druga obejmowała mnie w tali . Oczywiście mogłam protestować , ale nie miałam siły .Ten pocałunek był najprawdziwszy w całym moim życiu . Namiętnie odwzajemniałam jego pocałunki . Nawet nie zauważyłam że ręka która mierzwiła me loki powędrowała gdzie indziej i odpinała moje guziki od koszulki . Nagle jakby jakaś siła popchnęła mnie na łóżko na którym siedziałam . Popchnęła mnie razem z Germanem . Niespodziewanie German odskoczył odemnie .
- I co Angie znalazłaś ten guzik ? - spytał mnie .Nie rozumiałam o co mu chodzi . Dopiero po kilku miutach zorientowałam się że w progu drzwi stała Violetta a ja miałam rozpięte do dekoltu guziki . Natychmiast wstałam z łóżka i rozglądałam się po pokoju . Nikt nie zauważył że w trakcie "szukania " zapinałam pozostałe guziki od bluzki . Rzeczywiście brakowało jednego .
- O Angie , spójrz czy to nie jest przypadkiem ten guzik ? - mówiąc to otworzył dłoń w której był guzik z cieniutką nitką . Podał mi i wstał z łóżka . Natychmiastowo gdy go zobaczyłam zakryłam twarz dłonią . German miał całe czerwone usta od mojej szminki a nawet kilka odbić w kształcie ust na szyi i również rozpiętą koszulę w której brakowało jednego guzika . German zauważając siebie w lusterku wybiegł z pokoju córki . Słyszałam tylko bicie mojego serca i chichot Violetty .
- Z czego się śmiejesz ? - zapytałam trochę speszona całym tym zajściem .
- Hehehe , z was się śmieję ! Co to było :D ! Od kiedy ludzie po 30 tak mogą ? ; D - zażartowała Violetta . Nawet mnie to rozbawiło . - Widzisz , uśmiechasz się ... dzięki tacie ;_) - zwróciła się do mnie Viola .
- Uśmiecham się dzięki tobie głuptakuu ^^ ! I obiecuję ci że między mną a Germanem nie zadziało się nic niestosownego co by zaprzeczyło między relacjami pracownika z szefem . - tłumaczyłam się .
- Oj Angie ! O tym na pewno twierdzą rozpięte koszule i czerwone usta taty . - oznajmiła nastolatka .
- Ale Violu to nie tak jak myślisz ! - krzyknęłam .
- Ty i tataa siię kochacie :* I to napewno ! A teraz nie będę cię męczyć pytaniami o tym " sekrecie " musisz ochłonąć ;) - mówiąc to Violetta zaśmiała się kilka razy i żartobliwie wygoniła mnie z pokoju . Wróciłam potem do swojej sypialni z uśmiechem na twarzy i zasnęłam nie przejmując się co powie Marjia .
------------------------------
I jak się podobało /
Namiętnie sytuacja między Germangie ^^ <3 !
Chcecie więcej takich sytuacji ? ;*
Komentujcie ;*
/ ~~ Angie ;*
- Angie , co się dzieję .. - mówiła przez łzy . - Już się nawet do mnie nie uśmiechasz , w ogóle się nie uśmiechasz . Chcę żebyś znowu , znowu mnie kochała . Chcę żebyś ponownie była przy mnie , a ty nawet nie wiesz że Leon zemną zerwał !
- Jejku Violuu , nie wiedziałam :< W ogóle się nie przejmowałaś nie mogłam się zorientować . - tłumaczyłam swoje ostatnie zachowanie .
- Bo się przejmowałam tobą ! Cały czas płaczesz , zamykasz się w pokoju i uciekasz ! Skąd mogę wiedzieć że nic się nie dzieję , jak widzę co się z tobą dzieję ! Proszę Angie , wróć do mnie , pokochaj mnie znowu ... Tak bezinteresownie ! Nie jako gubernantka , nie jako przyjaciółka . Pokochaj mnie jak matka , tak jak przedtem mnie kochałaś gdy nawet mnie nie znałaś ... proszę cię .
Wyznanie Violetty przełamało coś we mnie . Coś że byłam gotowa wyznać jej to że jestem jej ciocią .
- Oj Violu .. - zwróciłam się do niej , przytuliłam ją i otarłam jej łzy . - Zawszę cię kochałam , kocham i kochać będę ! ;* ..
- Ale ja chcę tak jak mama ... - powiedziała głosem 6 latki która straciła swoją mamę i nie może się z tym pogodzić .
- A jak Ciotka , starczy ? - powiedziałem jej to za uchem . Widać że nie zrozumiała , ale widać że zaciekawiło ją to co wypłynęło z mych ust . Viola była mądrą dziewczyną i wiedziała że to co powiedziałam miało większe znaczenie niż żartobliwe odsunięcie od tematu .
- Co to miało znaczyć Angie ? - spytała wymagająco . Już miałam wyznać jej prawdę a tu nagle wszedł do pokoju German .
- Angie , możemy pogadać ? - spytał troskliwie .
- Tato , nie widzisz że jesteśmy w trakcie rozmowy !!! - wykrzyknęła Violetta wyraźnie zdenerwowana tym że już mogła poznać prawdę aż tu nagle ktoś jej przerywa .
- Violu , nie martw się , porozmawiam z twoim tatą a potem wrócimy do naszej rozmowy . - uspokoiłam siostrzenice . Spojrzałyśmy sobie prosto w oczy i przytuliłyśmy się jak matka z córką , tym razem znaczyło to jak ciotka ze siostrzenicą . Violetta nie protestowała i wyszła z pokoju . German siadł koło mnie . Wydawało mi się że siadł zbyt blisko mnie . Położył rękę na moich udach . Gwałtownie odsunęłam się od niego i odrzuciłam jego rękę z moich nóg .
- Zostaw mnie ! Mówiłeś że chciałeś porozmawiać a nie mnie molestować . - powiedziałam trochę żartobliwie koniec zdania żeby trochę rozluźnić atmosferę .
- Nie molestuję cię Angie ... poprostu chciałem ci powiedzieć że Jade zrozumiała to że ja nie kocham i postanowiła odejść . Chwilę temu podjechała taksówka a ona wyszła z walizkami a za nią Matijas .
- I co to ma znaczyć ? - spytałam . Oczywiście to wiele dla Germana a ja dobrze wiedziałam co to dla niego znaczy . Ale chciałam usłyszeć to od niego . Lecz nie usłyszałam ani jednego słowa . German jedynie przybliżył się do mnie . Był bliżej niż wcześniej . Przyciągnął mnie do siebie tak blisko że czułam jego odech . Spojrzał mi głęboko w oczy i namiętnie pocałował . Jego wargi były gorące tak jak on był rozpalony . Jego dłoń zaginęła gdzieś w mych lokach a druga obejmowała mnie w tali . Oczywiście mogłam protestować , ale nie miałam siły .Ten pocałunek był najprawdziwszy w całym moim życiu . Namiętnie odwzajemniałam jego pocałunki . Nawet nie zauważyłam że ręka która mierzwiła me loki powędrowała gdzie indziej i odpinała moje guziki od koszulki . Nagle jakby jakaś siła popchnęła mnie na łóżko na którym siedziałam . Popchnęła mnie razem z Germanem . Niespodziewanie German odskoczył odemnie .
- I co Angie znalazłaś ten guzik ? - spytał mnie .Nie rozumiałam o co mu chodzi . Dopiero po kilku miutach zorientowałam się że w progu drzwi stała Violetta a ja miałam rozpięte do dekoltu guziki . Natychmiast wstałam z łóżka i rozglądałam się po pokoju . Nikt nie zauważył że w trakcie "szukania " zapinałam pozostałe guziki od bluzki . Rzeczywiście brakowało jednego .
- O Angie , spójrz czy to nie jest przypadkiem ten guzik ? - mówiąc to otworzył dłoń w której był guzik z cieniutką nitką . Podał mi i wstał z łóżka . Natychmiastowo gdy go zobaczyłam zakryłam twarz dłonią . German miał całe czerwone usta od mojej szminki a nawet kilka odbić w kształcie ust na szyi i również rozpiętą koszulę w której brakowało jednego guzika . German zauważając siebie w lusterku wybiegł z pokoju córki . Słyszałam tylko bicie mojego serca i chichot Violetty .
- Z czego się śmiejesz ? - zapytałam trochę speszona całym tym zajściem .
- Hehehe , z was się śmieję ! Co to było :D ! Od kiedy ludzie po 30 tak mogą ? ; D - zażartowała Violetta . Nawet mnie to rozbawiło . - Widzisz , uśmiechasz się ... dzięki tacie ;_) - zwróciła się do mnie Viola .
- Uśmiecham się dzięki tobie głuptakuu ^^ ! I obiecuję ci że między mną a Germanem nie zadziało się nic niestosownego co by zaprzeczyło między relacjami pracownika z szefem . - tłumaczyłam się .
- Oj Angie ! O tym na pewno twierdzą rozpięte koszule i czerwone usta taty . - oznajmiła nastolatka .
- Ale Violu to nie tak jak myślisz ! - krzyknęłam .
- Ty i tataa siię kochacie :* I to napewno ! A teraz nie będę cię męczyć pytaniami o tym " sekrecie " musisz ochłonąć ;) - mówiąc to Violetta zaśmiała się kilka razy i żartobliwie wygoniła mnie z pokoju . Wróciłam potem do swojej sypialni z uśmiechem na twarzy i zasnęłam nie przejmując się co powie Marjia .
------------------------------
I jak się podobało /
Namiętnie sytuacja między Germangie ^^ <3 !
Chcecie więcej takich sytuacji ? ;*
Komentujcie ;*
/ ~~ Angie ;*
piątek, 2 sierpnia 2013
Rozdział 2 - Zerwanie
Wypłakując sobie oczy , łzami zalewając twarz myślałam o kolejnych dniach spędzonych w domu Germana , co będzie ? Sądziłam że Maria mi tego nie wybaczy . Wszystko przez to że chciałam być bliżej Violetty . Siedząc tak na ławce zauważył mnie Pablo .
- Angie , kochanie ! - podbiegł do mnie mówiąc te słowa . Nie przemyślałam mojego żadnego ruchu , rzuciłam się tylko w stronę partnera . Po chwili utonęłam w jego ramionach . - Angie , co się stało ? - mówiąc to przytulał mnie ciepło . Jego ciepłe wargi musnęły me rozpalone czoło .
- Nic mi nie jest ... - otarłam łzy i odsunęłam się od niego . Chcąc wrócić na swoje miejsce Pablo chwycił mnie za rękę i przyciągnął blisko siebie . Po chwili chwycił mnie za twarz i przysunął ją do siebie . Następnie namiętnie mnie pocałował , jego usta były gorące .
Czułam się jak w siódmym niebie . Jeszcze nigdy Pablo mnie tak nie pocałował . Po kilku minutach odwzajemniania pocałunków dodał .
- Nie pozwolę , abyś cierpiała przez niego ! On nie jest wart twych łez ! Nikt nie jest wart twych łez ! ...
- Jedna osoba jest ... Maria .. - odpowiedziałam . Moja łza z oka spłynęła mi po policzku na dłoń Pabla która nadal znajdowała się na mojej twarzy .
- Angie , ja wiem że czujesz coś do Germana ! Ja wiem że nie jesteś ze mną szczęśliwa ... możesz zaprzeczać ile chcesz ! Ale ja wiem , ja wiem że nic do mnie nie czujesz oprócz przyjaźni ...
- To nie prawda ! Pablo ja ... - zaczęłam .
- Ty nie wiesz czego chcesz Angie ! - przerwał mi gwałtownie . - Jeśli tak to ma wyglądać to wybacz mi , ale między nami koniec ... przepraszam Angie . - mówiąc to jeszcze raz pocałował mnie tym razem w czoło a następnie odszedł .
- Pablo ! Nie , proszę cię ! Pablo ! Wróć do mnie , Pablo ! ! ! - krzyczałam pomimo łez i straconego głosu . Pablo i tak nie reagował na moje wołania szedł prosto . - Pablo ... proszę nie odchodź ... - powiedziałam już to ciszej , tak cicho że nawet ja sama tego nie byłam w stanie usłyszeć .
Chwile jeszcze płakałam w parku , ale wróciłam do domu . Jejku , tym razem kolejny raz trafiłam na wspólny posiłek , tym razem na kolacje . Violetta odeszła od stołu i podbiegła do mnie . Od razu przytuliłam siostrzenicę . Wydawało mi się że ten widok wzruszył minimalnie Germana a nawet Jade . Nie to nie było wzruszenie Jade ona płakała prawdziwymi łzami . Violetta chwyciła mnie za dłoń i zaciągnęła na górę , nie stawiałam żadnego oporu .
- Jade .. ty płaczesz kochanie ? - spytał German które z pewnością zdziwił ten widok Jade .
- Tak , płaczę ... to jest bolesne uczucie ... ból .. - odpowiedziała skrywając twarz w dłoniach .
- Ale dlaczego ? Czemu płaczesz ? - nalegał German .
- German zrozumiałam że Violetta nigdy , ale to przenigdy by mnie tak nie przytuliła tak prawdziwie ! German nawet między nami nie ma tej prawdziwości .. - mówiąc to pokazywała te swoje gesty rękami . - Wiesz że Violetta mnie nie kocha ! Ty też mnie nie kochasz ...
German nie zaprzeczał , skinął głową w dół .
- Tak myślałam ! .... Wybacz German , ale muszę odejść . - mówiąc to odeszła od stołu i ruszyła w stronę swojej sypialni . German odprowadził wzrokiem Jade . Po chwili spojrzał w drzwi od kuchni . Zauważył Olgę która stała z otwartymi ustami trzymając tacę z kanapkami . Po chwili rzuciła tacę na ziemię i zaczęła tańczyć i śpiewać .
- Oł Yee ! xD ! Na reszcie ! Koniec HORRORU ! ! ! Jeeaaa , jeaaaa ! Juhuhu ! Ramallku chodź tu do mnie ! Jade odchodzi !!! Upiekę tort dla każdego ! Matijas jaki chcesz ? ! - w wypowiedzi Olgi było słychać entuzjazm . Matijas zaniemówił miał tylko otwarte szeroko oczy . Po kilku minutach wybiegł za siostrą krzycząc coś w stylu " Jade ! Boże ! Jade ! Opanuj się kobieto ! BOŻE ! JADE , JADE ! " .
Ramallo odchrząknął i zwrócił się do Germana .
- Emm , myślę że powinien pan porozmawiać tym razem z panienką Angie . - zaproponował Ramallo .
-Masz rację ... - mówiąc to German odeszedł od stołu i zwrócił się do pokoju Angie .
--------------------
I jak ?
Podobało się wam ? ;D
Trochę momentu zabawnego z OLgą ;p
Komentujcie :*
/ ~~ Angie ;>
- Angie , kochanie ! - podbiegł do mnie mówiąc te słowa . Nie przemyślałam mojego żadnego ruchu , rzuciłam się tylko w stronę partnera . Po chwili utonęłam w jego ramionach . - Angie , co się stało ? - mówiąc to przytulał mnie ciepło . Jego ciepłe wargi musnęły me rozpalone czoło .
- Nic mi nie jest ... - otarłam łzy i odsunęłam się od niego . Chcąc wrócić na swoje miejsce Pablo chwycił mnie za rękę i przyciągnął blisko siebie . Po chwili chwycił mnie za twarz i przysunął ją do siebie . Następnie namiętnie mnie pocałował , jego usta były gorące .
- Nie pozwolę , abyś cierpiała przez niego ! On nie jest wart twych łez ! Nikt nie jest wart twych łez ! ...
- Jedna osoba jest ... Maria .. - odpowiedziałam . Moja łza z oka spłynęła mi po policzku na dłoń Pabla która nadal znajdowała się na mojej twarzy .
- Angie , ja wiem że czujesz coś do Germana ! Ja wiem że nie jesteś ze mną szczęśliwa ... możesz zaprzeczać ile chcesz ! Ale ja wiem , ja wiem że nic do mnie nie czujesz oprócz przyjaźni ...
- To nie prawda ! Pablo ja ... - zaczęłam .
- Ty nie wiesz czego chcesz Angie ! - przerwał mi gwałtownie . - Jeśli tak to ma wyglądać to wybacz mi , ale między nami koniec ... przepraszam Angie . - mówiąc to jeszcze raz pocałował mnie tym razem w czoło a następnie odszedł .
- Pablo ! Nie , proszę cię ! Pablo ! Wróć do mnie , Pablo ! ! ! - krzyczałam pomimo łez i straconego głosu . Pablo i tak nie reagował na moje wołania szedł prosto . - Pablo ... proszę nie odchodź ... - powiedziałam już to ciszej , tak cicho że nawet ja sama tego nie byłam w stanie usłyszeć .
Chwile jeszcze płakałam w parku , ale wróciłam do domu . Jejku , tym razem kolejny raz trafiłam na wspólny posiłek , tym razem na kolacje . Violetta odeszła od stołu i podbiegła do mnie . Od razu przytuliłam siostrzenicę . Wydawało mi się że ten widok wzruszył minimalnie Germana a nawet Jade . Nie to nie było wzruszenie Jade ona płakała prawdziwymi łzami . Violetta chwyciła mnie za dłoń i zaciągnęła na górę , nie stawiałam żadnego oporu .
- Jade .. ty płaczesz kochanie ? - spytał German które z pewnością zdziwił ten widok Jade .
- Tak , płaczę ... to jest bolesne uczucie ... ból .. - odpowiedziała skrywając twarz w dłoniach .
- Ale dlaczego ? Czemu płaczesz ? - nalegał German .
- German zrozumiałam że Violetta nigdy , ale to przenigdy by mnie tak nie przytuliła tak prawdziwie ! German nawet między nami nie ma tej prawdziwości .. - mówiąc to pokazywała te swoje gesty rękami . - Wiesz że Violetta mnie nie kocha ! Ty też mnie nie kochasz ...
German nie zaprzeczał , skinął głową w dół .
- Tak myślałam ! .... Wybacz German , ale muszę odejść . - mówiąc to odeszła od stołu i ruszyła w stronę swojej sypialni . German odprowadził wzrokiem Jade . Po chwili spojrzał w drzwi od kuchni . Zauważył Olgę która stała z otwartymi ustami trzymając tacę z kanapkami . Po chwili rzuciła tacę na ziemię i zaczęła tańczyć i śpiewać .
- Oł Yee ! xD ! Na reszcie ! Koniec HORRORU ! ! ! Jeeaaa , jeaaaa ! Juhuhu ! Ramallku chodź tu do mnie ! Jade odchodzi !!! Upiekę tort dla każdego ! Matijas jaki chcesz ? ! - w wypowiedzi Olgi było słychać entuzjazm . Matijas zaniemówił miał tylko otwarte szeroko oczy . Po kilku minutach wybiegł za siostrą krzycząc coś w stylu " Jade ! Boże ! Jade ! Opanuj się kobieto ! BOŻE ! JADE , JADE ! " .
Ramallo odchrząknął i zwrócił się do Germana .
- Emm , myślę że powinien pan porozmawiać tym razem z panienką Angie . - zaproponował Ramallo .
-Masz rację ... - mówiąc to German odeszedł od stołu i zwrócił się do pokoju Angie .
--------------------
I jak ?
Podobało się wam ? ;D
Trochę momentu zabawnego z OLgą ;p
Komentujcie :*
/ ~~ Angie ;>
czwartek, 1 sierpnia 2013
Rozdział 1 - Mam dość
Siedziałam w sypialni zastanawiając się jak mam powiedzieć Violettcie że jestem jej ciocią . W myślach miałam tylko wspomnienia o Marii , co ona by mi doradziła . Najgorsze było to że powoli uświadamiałam sobie że jednak czuję coś do Germana , coś czego nigdy nie czułam do innej osoby , coś czego nigdy nie czułam nawet do Pabla .Rysowałam sobie coś na kartce . Po chwili na tą kartkę upadła moja łza a za nią kilka kolejnych .
- Angie ? Ty płaczesz ... ? - usłyszałam za uchem dziewczęcy głos .
Była to Violetta załamana moim widokiem . Od razu otarłam łzy i odwróciłam się w stronę Violetty ze sztucznym uśmiechem na twarzy .
- Emm , nie Violu wszystko dobrze ... :) - udałam nawet cichy śmiech podczas mojej wypowiedzi .
- Angie , znam cię i wiem że nic nie jest dobrze ... o co chodzi ? Coś z tatą ? ...
kiwnęłam przecząco głową oczywiście skłamałam .
- Z Pablem ? - spytała .
- Nie , kochanie .. - tym razem odpowiedziałam .
- To o co chodzi Angie ? - spytała tym razem stanowczo .
- Violu tym razem , to jest zbyt skomplikowane ... - odpowiedziałam spoglądając głową w dół .
- Obiecuję że postaram się zrozumieć ... - nalegała Violetta .
- Nie mogę ci teraz tego wyznać ... - odpowiedziałam wzdychając ciężko .
- Dobrze Angie , ale obiecaj że jak będziesz gotowa to mi powiesz .
- Obiecuję . - tym razem uśmiech na mej twarzy był szczery .
Violetta kazała przysiądź mi na " paluszek " oczywiście zrobiłam to dla mojej siostrzenicy .Wymieniłyśmy kilka uśmiechów i Violetta wyszła z mojego pokoju , zostałam sama lecz nie na długo . Rozmowę usłyszał German który nalegając pukał .
- Angie , wszystko OK ? - spytał troskliwie .
Nie odpowiedziałam . German mógł tylko słyszeć moje odgłosy smutku i płaczu . Sama nie wiem co się stało ze mną że zaczęłam płakać . Może to że usłyszałam głos mężczyzny który był dla mnie ważny i naprawdę coś do niego czułam , ale nie potrafiłam mu tego wyznać . Nadal nie odezwałam się ani słowem . German zrozumiał mnie bez słów wiedział że nie chciałam rozmawiać i odszedł z ciężkim westchnięciem . " Nie mogę go kochać ! Przecież on jest moim szwagrem , mężem mojej zmarłej siostry ! A poza tym jestem z Pablem i go też kocham ... " - tak myślałam . Po kilku godzinach płaczu zeszłam na dół trafiając na obiad . Widziałam tylko spojrzenia członków rodziny którzy patrzyli się na mnie jak na kosmitę .. Miałam podpuchnięte oczy i to pewnie to ich tak zdziwiło . Po chwili ciszy zasiadłam do stołu i zajęłam miejsce koło Violetty . Violetta pogłaskała mnie po ramieniu . Trzymałam jedną rękę skośnie na stole . Nawet nie wiem kiedy moją rękę dotknął German . Chcąc ją chwycić speszyłam się i odeszłam od stołu . Po chwili wybiegłam za drzwi .
- Co jej jest ? ! - spytała z goryczą w głosie Jade . Wszyscy myśleli to samo . To pytanie Jade było nie na miejscu .
Siadłam gdzieś na ławce zapłakana łzami . Nie chciałam zrobić tego Marii , nie chciałam odebrać jej męża mimo tego że Bóg odzieli ich od siebie .
-------------
i Jak wam się podobało ? ;>
To mój pierwszy rozdział mam nadzieję że jest okej .
Proszę komentować ^^
/ Angieee <3
- Angie ? Ty płaczesz ... ? - usłyszałam za uchem dziewczęcy głos .
Była to Violetta załamana moim widokiem . Od razu otarłam łzy i odwróciłam się w stronę Violetty ze sztucznym uśmiechem na twarzy .
- Emm , nie Violu wszystko dobrze ... :) - udałam nawet cichy śmiech podczas mojej wypowiedzi .
- Angie , znam cię i wiem że nic nie jest dobrze ... o co chodzi ? Coś z tatą ? ...
kiwnęłam przecząco głową oczywiście skłamałam .
- Z Pablem ? - spytała .
- Nie , kochanie .. - tym razem odpowiedziałam .
- To o co chodzi Angie ? - spytała tym razem stanowczo .
- Violu tym razem , to jest zbyt skomplikowane ... - odpowiedziałam spoglądając głową w dół .
- Obiecuję że postaram się zrozumieć ... - nalegała Violetta .
- Nie mogę ci teraz tego wyznać ... - odpowiedziałam wzdychając ciężko .
- Dobrze Angie , ale obiecaj że jak będziesz gotowa to mi powiesz .
- Obiecuję . - tym razem uśmiech na mej twarzy był szczery .
- Angie , wszystko OK ? - spytał troskliwie .
Nie odpowiedziałam . German mógł tylko słyszeć moje odgłosy smutku i płaczu . Sama nie wiem co się stało ze mną że zaczęłam płakać . Może to że usłyszałam głos mężczyzny który był dla mnie ważny i naprawdę coś do niego czułam , ale nie potrafiłam mu tego wyznać . Nadal nie odezwałam się ani słowem . German zrozumiał mnie bez słów wiedział że nie chciałam rozmawiać i odszedł z ciężkim westchnięciem . " Nie mogę go kochać ! Przecież on jest moim szwagrem , mężem mojej zmarłej siostry ! A poza tym jestem z Pablem i go też kocham ... " - tak myślałam . Po kilku godzinach płaczu zeszłam na dół trafiając na obiad . Widziałam tylko spojrzenia członków rodziny którzy patrzyli się na mnie jak na kosmitę .. Miałam podpuchnięte oczy i to pewnie to ich tak zdziwiło . Po chwili ciszy zasiadłam do stołu i zajęłam miejsce koło Violetty . Violetta pogłaskała mnie po ramieniu . Trzymałam jedną rękę skośnie na stole . Nawet nie wiem kiedy moją rękę dotknął German . Chcąc ją chwycić speszyłam się i odeszłam od stołu . Po chwili wybiegłam za drzwi .
- Co jej jest ? ! - spytała z goryczą w głosie Jade . Wszyscy myśleli to samo . To pytanie Jade było nie na miejscu .
Siadłam gdzieś na ławce zapłakana łzami . Nie chciałam zrobić tego Marii , nie chciałam odebrać jej męża mimo tego że Bóg odzieli ich od siebie .
-------------
i Jak wam się podobało ? ;>
To mój pierwszy rozdział mam nadzieję że jest okej .
Proszę komentować ^^
/ Angieee <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)